MaU

MaU

MaU

Saturday, 5 December 2015

Potwory z Przeszłosci


 
Ja już sam naprawdę nie wiem czy ja dorastam? Czy robię się bardziej zorganizowany niż byłem, tylko dla tego ,że ustawiłem sobie cel w życiu przed moimi 30stymi urodzinami do ukończenia? Ale nawet ostatnio wziąłem się za czyszczenie komputera ze starej muzyki którą kiedyś pisałem i tworzyłem po nocach ,lecz robiłem to pod innym kątem oka. Już do mnie ona nie pasuje... Ja już nie śpiewam o tym "że jestem potworem" czy że po "10ciu latach wciąż jestem sam "pomimo tego ,że ich jeszcze nie było, to już nie są piosenki dla mnie. Ja jestem w końcu gotowy na te emocje ,chcę wylać na papier całą moją kartotekę emocji i skomponować moje jedyne 23.11. Ja jestem gotów na miłość ,na odkrycie czegoś, czego jeszcze nikt nigdy nie odkrył ,lecz za razem być sobą i kreować MaU. Wszystko przychodzi ciężką pracą tak samo jak miłość. Mamurajda (mama) opowiadała mi wiele historii na temat jak to ona poznała mojego Taturajda (tata) w latach w których części z nas nie poznało, lecz mam nadzieję ,że i tutaj zdążają się dojrzalsi czytelnicy? Jeżeli tak ,to zachęcam do komentowania pod wpisem.
12335918_10208118173654362_807182819_n
Wiec wracając do historii miłości i w jakimś stopniu narodzeniu mnie oraz tego ze zdecydowałem założyć tego bloga, powiem wam resztę... Rodzice zawsze pokazywali nam miłość w domu oraz poza, kultura i dobre maniery były na codzień. Pomimo to że mamy czasami jakieś demony w nas i mówimy to czego nie chcemy to zawsze wracamy do harmonii.
Pomimo tego wszystkiego zawsze dziwiło mnie moje zimne serce do odpuszczania w miłości. Zazwyczaj zabierało mi to około 2-3 tygodnie aby się pozbierać i pracować nad sobą i udoskonalać siebie w poszukiwaniu na tego jednego. Po wielu próbach oraz porażkach zauważyłem że to nie była zawsze byłych wina lecz moja. To ja zawsze łamałem serca! Dopiero gdy tego jednego wieczoru ,przez próg moich drzwi przeszedł mój były mąż ,( i mogę także wam już oświadczyć ze papiery o rozwód zostały złożone wczoraj).
No coż? Ja zrobiłem wszystko ,co było w mojej mocy ,lecz Tak ,musze przyznać ze ja także byłem winien. Niestety nie poznałem jeszcze nikogo kto jest święty lub perfekcyjny ,lecz moim zdaniem dwoje ludzi nie perfekcyjnych powinno poświęcić chociaż te pierwsze 2 lata ,i spróbować znaleść język który pozwoli im w naprawieniu jakichkolwiek błędów. Musze przyznać ,że on był tą moją, małą przygodą na całe życie ,która zostanie w moim sercu na zawsze i powiem szczerze ,że cieżko mi na koniec przyznać ,że to on podarował mi moją pierwszą prawdziwą porażkę w życiu i moje pierwsze Złamane Serce. Lecz wiecie co?....
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Nauczyłem się lekcji od życia o kochaniu.
https://soundcloud.com/mariosg/walka-marios

No comments:

Post a Comment