Życie......? Co ja wiem o życiu? Nie wiem...Ale wiem ze jak na razie jestem żywy. Odkąd opuściłem Wielka Brytanie w podążaniu za zepsutym marzeniem w które z dwojga tylko Ja wierzyłem, wielu moich bliskich zastanawiało się co się ze mną stało. Wiec...Dla bliskich oraz was Jestem żywy. Miną już rok odkąd wyleciałem i powiem szczerze za nawet się nie wiedziałem kiedy to się stało a 10.11.2014r byl dniem w który płakałem nie wiedząc czy ze szczęścia czy ze strachu. Dla tych co nie wiedza opowiem wam troszkę. Od młodszych lat wiedziałem ze moja osoba nie pasuje do reszty ale zawsze próbowałem sie dopasować w jakimś stopniu. Nie ważne czy bylo to w szkole, na podwórku czy pośród moich znajomych ale każde z was miało jednak jakiś wpływ na mnie i moje życie. Pewnie to teraz czytacie i myślicie "Ja?". Tak wy, mogę wymieniać w nieskończoność... Marta,Ewa,Magda,Lukasz,Kinga,Ania,Olivier,Marlena,Karolina,Artur,Agnieszka... mogę wymieniać i wymieniac ale, imiona pozostają tylko imionami po latach, lecz wspomnienia zostają na zawsze czyż nie? Wszyscy mamy te małą zakurzona skrzynkę w głowie która otwieramy, czasami jak jesteśmy sami i sięgamy po te wspomnienia które przypominają nam o bliskości jaka mieliśmy razem, czasami sięgamy po te bardziej wesołe wspomnienia z przyjaciółmi wracając do czasów Jak na przykład wydawało nam się ze już jesteśmy dorośli i możemy robić wszystko co nam się tylko podoba (nie zważając uwagi na to ze nasza wątroba jest jeszcze za młoda na taka ilość alkoholu) i robimy głupie rzeczy Np. Upijając sie Koniakiem który przysłała ci mama z Anglii z twoimi dwoma najlepszymi przyjaciółkami ze starych czasów, do stopnie gdzie nie masz już siły chodzić wiec najbliższe okno jest najlepsza opcja na nie dozwolone rzeczy i jeżeli Marta i Ewa to czytają to mam nadzieje ze pamiętacie i tez czasami wracacie do wspomnień ze mną (ja to robię często). A czy ty Madziu ,Kingo, Łukaszu ,Aniu, Moinko i Klaudio pamiętacie nasze spotkania na ławce przed blokiem? Nasze pierwsze zapalona papierosy i wypite alkohole? Pierwsze miłości i sprzeczki? Wracacie tam czasami pamiecià? Bo ja naprawdę tak. A teraz co mamy? Rodziny,szczęście i problemy a nie którzy z nas złamane serca. Moje zostało złamane 10 miesięcy temu gdy mój maż podszedł do mnie spojrzał mi w oczy i powiedział ze mnie już nie kocha. "Wtedy" myślałem ze on kłamie, ze on nie wie co mówi, uświadomił mnie iż kocha kogoś innego i nagle mój cały świat sie zawalił i nie wiedziałem co odpowiedzieć. Dla czego ze "wtedy"? Ponieważ walczyłem nieświadomie o jego miłość cale 10 miesięcy i przegrałem. Ale tak naprawdę nie czuje że przegrałem, ja czuje sie wygranym w każdym stopniu... Jak już pisałem... Żyje. Nauczyłem sie lekcji od życia i wiem ze ta cholera ma jeszcze więcej lekcji dla mnie do nauczenia.Teraz przeszłość jest juz przeszłością i czas na Mnie, na moje marzenia muzyczne. Staram sie przelać jak najwięcej na papier i zostawić po sobie cząstkę mnie i za razem pokazać wam ze jednak zawsze popłaca bycie szczerym i pozytywnie nastawionym "ludziem"MaU
Hej Jestem MaU i jestem muzykiem i Bloggerem.Po skonczeniu szkoły muzycznej w Wielkiej Brytani o Kierunku POP Music zaczalem tworzyć.... Sam pisze oraz nagrywam wlasne kompozycje na komputerze aby dzielic sie z wami tym co posiadam....
Saturday, 5 December 2015
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment